Tak nie może być.

Chciałam dzisiaj na moim blogu zostawić taki fajny pozytywny aspekt, ale nie da się w świetle dzisiejszej śmierci Pawła Adamowicza. Wolałabym nie pisać o takich niewyobrażalnych , niezrozumiałych tragediach, ale nie jestem w stanie przejść wobec tego obojętnie i nikt nie powinien. Tak jak kiedyś jakiś psychol wyszedł ze swoimi problemami z domu z jakąś siekierą i ostatecznie zabił na rynku przypadkową dziewczynkę, tak teraz dla mnie śmierć prezydenta Gdańska jest jakimś absurdem. Nie bawię się w polityczne tematy i dla mnie to nie jest polityczne. To jest zbrodnia przeciwko każdemu z nas kto chce sobie normalnie żyć w społeczeństwie. Wszyscy powinniśmy potępić mordercę i jego czyn. Mordercę, który miał tyle pewności siebie , by publicznie i na oczach kamer zaatakować bezbronnego człowieka, śmiejąc się wszystkim nam w twarz, podnosząc ręce w geście tryumfu, że może, że może odebrać komuś życie. Dla tego gościa nie ma już miejsca w społeczeństwie, ale przeraża mnie, że przed tym zdarzeniem pewni ludzie mieli w sobie tyle nienawiści by wystawiać akt zgonu Adamowiczowi. Osobie pełniącej funkcje publiczne, za to co robi w pracy. Obrzydliwe i karygodne. Mam nadzieję, że więcej jest ludzi, którzy nie szerzą nienawiści i nie podżegają do zbrodni przeciw innym ludziom. Chciałabym żyć w społeczeństwie w którym można się czuć bezpiecznie i mieć własne poglądy, w którym moje dzieci będą bezpieczne.  Wolę zrobić coś dobrego, dlatego zapraszam serdecznie na moją licytację na rzecz Wielkiej Orkiestry.

Czyńmy dobro.

dziewczyna z pięknym uśmiechem, kamelowy sweter z golfem, wełniany

Długo się zastanawiałam co wystawić na sprzedaż. Opcja spotkania ze mną odpadła, bo raczej by to było spotkanie ze mną i maleńkim Bernardem, albo dodatkowo chorą Helenką ;). Myślałam też o wystawieniu czegoś cenniejszego jak droższa biżuteria, czy sukienka od projektanta, ale nie byłoby w tym mojego pierwiastka i byłaby to mimo wszystko jakaś powtarzalna rzecz.

Dlatego postanowiłam rozstać się z dziełem moich rąk. Wystawiłam na aukcję ręcznie przeze mnie zrobiony w pocie czoła i ze łzami frustracji w oczach sweter. Frustracji dlatego , że mimo usilnych starań wciąż musiałam go poprawiać i mój talent odbiegał od moich oczekiwań.

Ostatecznie efekt zrobił na mnie wrażenie i z dumą nosiłam ten sweter. Kiedy ktoś go komplementował to z jeszcze większą dumą odpowiadałam, że zrobiłam go sama, nie wierząc do końca, że jednak dałam radę 🙂 Żal mi trochę, bo ten sweter to jedyny dowód na to, że potrafię zrobić na drutach coś więcej niż szalik, ale będę dumna jeśli mój sweter stanie się bohaterem i wykona dobrą robotę zarabiając kasę dla WOŚP.

 Link do mojej aukcji:

https://rzeczyodserca.pl/663