Króciutka recenzja kończącego mi się już błyszczyka z serii CREMESHEEN GLASS.

Transparentny błyszczyk, który łączy w sobie kremowe, gładkie wykończenie szminki CREMESHEEN z połyskiem błyszczyku MAC LIPGLASS.

Wykończenie “cremesheen” jest fajną alternatywą dla błyszczyków z drobinkami lub perłowym połyskiem. Czysty, gładki kolor i subtelny połysk, nic więcej.

Wybrałam kolor FASHION SCOOP- blady różowy, który podkreśla naturalny kolor moich ust. Napisałam “subtelny połysk”, ponieważ Cremesheen Glass nie tworzy typowej dla błyszczyków lustrzanej powłoki na ustach, jedynie oddaje delikatne refleksy w zależności od kąta padania światła.

Dzięki aplikatorowi nałożymy go precyzyjnie i nie przesadzimy z ilością. Rozsmarowuje się na ustach jak masełko. Bardzo dobrze nawilża. Lubię go używać na spierzchnięta usta, bo przynosi im duże ukojenie i je regeneruje.

Aplikacje trzeba niestety często powtarzać, ponieważ nawet jeśli nic nie jem, to po godzinie błyszczyk wchłania się w usta, zostawiając po sobie chociaż kolor. Jest to krótki wynik w porównaniu do Chanela, który utrzymuje się kilka godzin na ustach. Dlatego też pewnie CREMESHEEN GLASS szybko mi się zużył.