Hej! Tym razem post o matowych szminkach, zapewne znanych każdej maniaczce matowych szminek: NYX i NARS. Myślę, że jest to ostatni moment na taką tematykę, ponieważ trendy wieszczą, że teraz usta muszą być soczyście owocowe!
Ja się do tego przychylam i sądzę, że to nie kwestia trendów, ale zmieniającej się wokół nas przyrody. Kiedy dni są słoneczne, a wokół rozkwitają kolory zieleni i wszelkich kwiatów, matowe usta będą wyglądać po prostu nieciekawie i smutno, w przeciwieństwie do błyszczących ust w kolorach przypominających kwiaty czy owoce: cała gama róży, od delikatnych po neonowe, pomarańcze, morele. Praw natury nie zmienimy 🙂 To będzie super i szykuję już coś dla Was.

Dzisiaj pod lupę biorę szminki matowe. Tanie o niewiarygodnie bogatej gamie kolorystycznej NYX oraz 3 razy droższą szminkę NARS. 

NYX Copenhagen SMLC20, soft matte lip cream, NYX Matte Lipstick Natural MLS09,  Honeymoon MLS35, NARS tonkin
Dodaj napis


Z NYX mam jedną szminkę w płynie : NYX Soft Matte Lip Cream w kolorze Copenhagen
2 tradycyjne szminki NYX Matte Lipstick,w kolorze Natural oraz Honeymoon
z NARS Pure Matte Lisptick w kolorze Tonkin
Po kolei wrażenia z używania poszczególnych szminek, a na koniec porównanie tańszych vs droższej.

NYX soft matte lip cream, plusy: 
  • ma bardzo przyjemny zapach
  • świetny kolor
  • nie wysusza ust

minusy:
  • nierówno się rozprowadza, widać to na ciemnym kolorze bardziej, przez co trzeba się mocno napracować by nie było dziur i prześwitów
  • nie zasycha do końca, rozmazuje się przy byle dotyku, a znów przy ciemnych szminkach to katastrofa

Nie kupię jej ponownie mimo, że ma piękny burgundowy kolor i jest tania ( koszt. ok 35 zł) z powodu wymienionych przeze mnie minusów.

NYX Matte Lipstick, posiadam dwa kolory i oba mają trochę inne właściwości, mimo, że jest to ten sam rodzaj szminki. Kolor Natural ma gęściejszą strukturę i więcej pigmentu i jest bardziej matowy niż Honeymoon, który jest tłuściejszy i ropzrowadza się bardzo gładko, można nałożyć nawet bardzo cieniutką warstwę i nie jest zbyt mocno matowy, raczej satynowy. Ogólnie jednak podsumowując plusy:
  • baaardzo bogata kolorówka! mało która marka ma taki wybór
  • dobra trwałość na ustach
  • nie rozmazuje się przy byle dotknięciu, uff, ale trzeba i tak uważać
  • nie wysusza ust
  • czuć komfort na ustach gdy się ją nosi
  • cena  ( około 30-35 zł) 

minusy:
  • nie jest odporna na ścieralność 
  • opakowanie jest plastikowe, słabej jakości, wykręca się i chowa trochę bujając się,  skuwka może spaść w torebce, łatwo może się połamać
  • niekonsekwencja w jakości szminki w zależności od koloru


  • bardzo solidne opakowanie, skuwka bardzo solidnie się zamyka
  • szminka ma małą główkę, dzięki temu łatwo się nią maluje przy krawędzi, bez użycia konturówki
  • mocno napigmentowana, wystarczy jedna warstwa 
  • klejąca struktura, ale dobrze się rozprowadza
  • nie wysusza
  • nie ściera się przy piciu

minusy:
  • nie jest do końca antyścieralna 
  • cena może być minusem- 132 zł w sephorze 

Ogólne wrażenia z używania tych szminek są takie, że jeśli szukacie wymyślnych kolorów, to większe prawdopodobieństwo znalezienia jest w NYX, ale NARS ma oczywiście najpopularniejsze, najbardziej lubiane kolory,  kilka klasycznych i kilka nowoczesnych. Jakością NYX ustępuje NARS’owi bezsprzecznie, ale nie jest wcale zły. Jeśli mamy mały budżet, albo wolimy zmieniać często kolory, to pewnie lepiej zainwestować w NYX i pogodzić się z poprawianiem makijażu. Natomiast jeśli stawiamy na mniejszą ilość, ale chcemy mieć jakość to NARS posłuży długo i będziemy zadowolone. 

Na koniec kilka zdjęć jak wyglądają poszczególne kolory na ustach.

Znacie te szminki? Używacie? jakie są Wasze wrażenia ? Chętnie poczytam Wasze komentarze.

A wkrótce… Kylie Velvet Lipstick, trochę stylizacji, błyszczące szminki reklamowane przez Jennifer Lawrence i inne.

Jeżeli sprawia Ci przyjemność odwiedzanie mojego bloga, zapraszam do subsrkypcji oraz na inne kanały internetowe. 🙂